Piękne Księżniczki

2015-11-24

Moje 3 puszyste Gracje mają się świetnie - są zdrowe, zadowolone i dają nam dużo radości. Iris i Livia wyrosły na prawdziwe piękności obdarzone bujnym futrem i puchatymi, solidnymi łapkami, a Tessi pozostała pięknością, którą zawsze była ;). Koci układ jest taki: Tessi jest szefową bandy; Livia jest najlepszą przyjaciółką Tessi; Iriska jak zawsze z lekkim dystansem przygląda się światu. Miłościwie nam panująca Tessi (dla przyjaciół Tereska) to królowa domu - mała ciałem, ale wielka duchem :). Livka to typ małego, sprytnego łobuziaka, który tam zamiauczy, a tu się połasi i dostaje to co chce. Iryska (zwana przewrotnie Ryśką lub Ryszardą) jest z całej trójki najspokojniejsza - powoli kontempluje kocie życie i jest przy tym cudownym, miękkim, uroczym i puszystym słodziakiem (dla miłośników "Pingwinów z Madagaskaru" zastosuję porównanie: Iryska jest jak Szeregowy ze swoją UberSłodkością :)). Dziewczyny różnią się temperamentami, ale wszystkie potrafią się razem, nieskrępowanie, głośno i dziko bawić w sposób nieprzystający damom ;). Cała trójka jest wybredna w kwestii karmy i ostatecznie, za przykładem Tessi, Livia i Iris również jedzą tylko suche chrupki. W moich koteczkach najbardziej lubię ich misiakowatość - wszystkie, nawet krótkowłosa Tessi, mają puszyste i mięciutkie ofutrzenie stworzone do głaskania. Jednakże najbardziej pro-ludzka jest Tessi - ją można bez oporów głaskać i brać na ręce kiedy ma sie ochotę, w przeciwieństwie do pozostałej dwójki, która zgadza się na czułości tylko kiedy naprawdę ich chce (Livia ewentualnie może znieść chwilę na rękach, ale Iryska jest absolutnie przeciw). Dziewczyny są charakterne jak przystało na rasowe kociska - robią co chcą, jedzą co chcą i chodzą własnymi ścieżkami, które często prowadzą do łóżka w naszej sypialni ;).

Wspaniała trójka